Tym razem odrobina egzotyki
Niebieskie buty Aleksander McCall Smith

To nie tylko nie jest wielka literatura, ale nawet wyróżniająca się wśród przeciętnych. Jednak polecam, bo ma w sobie to coś, co jest nie do podrobienia: egzotykę. Dawno nie miałam w ręku tak uroczo klimatycznej książki.
Niebieskie buty to siódmy (i chyba ostatni) tom opisujący Kobiecą Agencję Detektywistyczną nr 1. Nie czytałam poprzednich tomów, o ich istnieniu dowiedziałam się z okładki, ale nie trzeba ich znać, by śledzić kolejne przygody właścicielki tej agencji. Mma Ramotswe żyje w Botswanie, lubi swój kraj, otoczenie, ludzi wokół i swoją tradycyjną budowę kobiecą (bardzo mi się podoba to określenie).
Nie jest to, jak sugeruje tytuł, żaden kryminał, sprawy których wyjaśnienia podejmuje się Mma Ramotswe zazwyczaj są zbyt małej wagi, by interesowała się nimi policją. Bardziej takie obyczajowe afrykańskie plepleple. Polega ono oczywiście na tym samym co wszędzie, ale zaciekawia inny sposób w jaki jest opisane, Z tym, że jak ze wszystkimi ciekawostkami – podejrzewam, że przez siedem tomów bym nie przebrnęła!
No i jak zwykle zrobiłam sobie apetyt na film. Ale co z tego, że The No 1 Ladies Detective Agency to serial HBO, jak go w HBOGO nie dają? Kolejny raz mi się to zdarza. I teraz nie wiem co wybrać: zasady czy piracenie?
Człowiek tygrys Eka Kurniawan

Druga przeczytana przeze mnie książka tego autora. Poprzednia: Piękno to bolesna rana o niebo lepsza.
Człowiek tygrys to kryminał na opak. Na pierwszych stronach dowiadujemy się kto, kogo i w jaki – dość oryginalny, bo zagryzając niczym tygrys, sposób zabił. Potem powoli, poznając losy głównego bohatera, młodego chłopaka, zaczynamy rozumieć dlaczego doszło do tej zbrodni. Wszystko się dzieje w indonezyjskiej wiosce. Nieszczęśliwe kobiety uwięzione w zaaranżowanych małżeństwach i równie nieszczęśliwi, zaprzęgnięci do kieratu walki o byt mężczyźni, Podlane przemocą więzy, którymi są złączeni są dla nich źródłem nieustannego cierpienia.
Słowem i dość ponury obraz ludzkiego bytu. Osładza sposób w jaki to jest opisane: wciągający realizm magiczny, klimatem przypominający Marqueza.
Tyle, że jak napisałam w pierwszym zdaniu. Przy książce, Piękno to bolesna rana tego autora, Człowiek tygrys robi wrażenie wprawki.














