Misiokocyki

Czyli darmowy wzór Teddy Bear Baby Blanket

MIsiokocyk 1 (mój wnuk)

MIsiokocyk 2 (wnuczka Zosi)

MIsiokocyk 3 (syn Darii)

MIsiokocyk 4 (wnuk Joanny)

MIsiokocyk 5 (wnuczka Ańćki)

MIsiokocyk 6 (czeka na ..)

MIsiokocyk 7 (wnuczek Joanny)

Misiokocyk 8 (wnuczka Gabi)

Będę uzupełniać ..

Cusp of spring shawl

O tym, że to będzie szal zadecydował wyjazd. Do tej pory zawsze w drodze robiłam szale. Teraz zaczynam kombinować, że może czas na skarpety? Szali ci u mnie dostatek.

Mój Cusp of spring wyszedł duży.

I taki trochę topornie gruby.

Gdyby był robiony z zalecanej we wzorze wełny byłby mniejszy i bardziej zwiewny. Ale jedyną wełną w pastelowych kolorach i rozsądnej cenie była Karisma Dropsa. No i wyszło jak wyszło.

Szał jest robiony francuzem na przemian ze ściegiem mozaikowym. Po drugiej stronie, zaleca podwieszanie nitek do oczek w następnych rzędach, tak by luźno nie zwisały.

To już mój drugi szał robiony tą techniką. Ten pierwszy jest z szetlandu – z cieńszej wełny, to i lepiej wyszedł.

W jednym punkcie odeszłam od wzoru: w pierwszych mozaikach, przybierając z boku oczka, zamiast cząstkowo wyrabiać wzór, robiłam „paseczki”. Tak jak to jest zalecane we wzorze zrobiłam dopiero ostatnią mozaikę (zdjęcie po prawej) i tak jest chyba lepiej.

Jest jeden ciekawy myk w tym wzorze do wykorzystania.

Start w dolnym rogu

Sekcja 1

1 rząd: oczka prawe, 2 rząd: oczka prawe, 3 rząd: Kfb, potem oczka prawe, 4 rząd: oczka prawe

aż będzie 49 oczek

Sekcja 2

1 rząd: Kfb, potem oczka prawe,, 2 rząd: oczka prawe, 3 rząd: Kfb, potem oczka prawe, 4 rząd: oczka prawe

aż będzie 140 oczek

Sekcja 32

1 rząd: Kfb, potem oczka prawe,, 2 rząd: oczka prawe Kfb, 3 rząd: Kfb, potem oczka prawe, 4 rząd: oczka prawe

aż będzie 248 oczek

i wychodzi trójkąt.

Rudzielec

czyli Hummingbird Feathers Shawl

W ramach noworocznych postanowień i nadania większej wagi mojemu drutkowaniu, jak coś ukończę będę poświęcać temu osobny wpis. Rudzielca zrobiłam jeszcze w tamtym roku, w tym tylko zblokowałam.

Według wzoru (jest dostępny na Raverly za darmo), szal robi się na drutach nr 3 z włóczki „lace” i potrzeba na niego około 730 metrów. To co mi się w tym wzorze spodobało, to nie „nachalny” ażur.


Zrobiłam go z kupionych wieki temu na wyprzedaży w Lewisie dwóch motków czegoś co pamiętałam, że było 100% wełną Rowana. Niestety po drodze odczepiłam metkę i gdy zabrałam się do roboty, nie miałam pojęcia, ile mam tego metrów. Dopiero jak zabrakło, dzięki Raverly, wydedukowałam, że to Mineville wool project. Gdybym wiedziała to zabierając się do roboty, pewnie bym wybrała inny wzór, bo już na starcie brakowało 30 metrów. Na koniec zabrakło mi jeszcze więcej. Uzupełniłam to Superwash Alize, grubszą bo w 100 gram jest 420 metrów, w dodatku nie 100% wełny, a 75%, ale innych rudych włoczek w sieci nie znalazłam. Jakoś się kolorystycznie to zgrało, chociaż rudy mógłby być bardziej zgaszony.

Przed blokowaniem

W trakcie

I po zblokowaniu

Przepis na czapkę robioną enterlakiem

skrzat_ent_1001

skrzat_ent_1008

Pierwszy krok to decyzja ile ma być kwadratów i ile mają mieć oczek.

Moja czapka to 5 kwadratów po 11 oczek, czyli 55 oczek w obwodzie. Ciemna wełna to Kauni 6 ply (ryż), jasna Kauni 8 ply (dzersej).

skrzat_ent_1

Tu pojawia się pierwszy problem – czy zaczynać od ściągacza. Można, ale z uwagi na to że oczka idą na skos, to te 55 oczek w obwodzie  to za mało na ściągacz.  Z pojedynczej nitki wyszedł lichy i cienki. Dlatego zaczęłam metodą provisional cast-on, tak by potem móc dorobić ściągacz (wszystko o nabieraniu oczek oczek tu).  

Pierwszy rząd, po nabraniu zaplanowanej liczby oczek, robi się tak:

ent_1___start

Potem już klasyczny enterlac, tyle że w przypadku czapki nie trzeba martwić się o drugą nitkę, cały rząd robi się jedną. Nabiera się jednym drutem oczka, potem nabiera się drugim oczka które czekały na agrafce i dalej jak w etelarlac’ku, jak ktoś nie wie, jest o tym w poprzednim wpisie (moim zdaniem bardzo wygodne są druty skarpetkowe)

skrzat_ent_1001

skrzat_ent_1002

skrzat_ent_1003

skrzat_ent_1004

skrzat_ent_1005

Jedyne o czym trzeba pamiętać, to by gdy kończy się rząd danego koloru, nitka „została” na wierzchołku:

skrzat_ent_1006

Zostaje ściągacz, Ja zrobiłam podwójną wełną, „dodając jedno oczko” by ostatecznie po nabraniu liczba oczek była podzielna przez 4 (56). 

Jeszcze kwestia elastycznego zakończenia. 

skrzat_ent_1007


Bardzo dobrze sprawdziło się, jako zakończenie to, jak ktoś nie ma cierpliwości albo zraża go angielski, chodzi o to by za każdym razem, po przerobieniu oczka „przekręcić” go, zgodnie z ruchem zegara.