Nikły odzew i cienki pisk protestujących stanowi tylko dowód, że zostały tu prawie same pamiętnikarskie niedobitki.
Blox proponuje przeniesienie się na platformę WordPress, oferuje skrypty. Ci co poszli tą drogą piszą, że tylko tekst łatwo się kopiuje, z fotami gorzej. Ale prawdopodobnie jakiś łapski bloxer i na to wpadnie
Przeczuwając nieuniknione zamknięcie Bloxa trzy lata temu założyłam, bloga na Blogspocie, miałam wtedy taki plan by się tam przenieść, nic z tego nie wyszło, ale sporą część bloga od 2016 roku mam tam skopiowaną. Więc jeżeli nie porzucę blogowania, a pewnie nie, to się tam przeniosę. Muszę tylko nauczyć się obsługiwać coś więcej, niż kilka podstawowych funkcji.
Tyle, że Blogspot ma jedną podstawową wadę – prowadzi go Google, które ma zwyczaj porzucać swoje najlepsze aplikację, znienacka przestaje je wspierać, chwilę później zamyka, nie dając nic w zamian. Tak było w w przypadku Google Reader, czy Picasy (tu zaproponowali badziewne, pozbawione najważniejszych funkcji, czyli operacji na wielu zdjęciach naraz, Google Photo.

Domów pogrzebowych jest mało i rodziny, nie chcąc brnąć w koszty wybierają tak „okrojony” format. Szkoda, że kaplice cmentarne nie są użyczane do pogrzebów cywilnych.
No i niestety jadłam nie tylko na stypie:

























