Klimat tegorocznych urodzin mocno odbiegał od tych sprzed trzech lat. To, że na aktualnym zdjęciu się uśmiecham, nic nie znaczy.

Humor poprawiłam sobie kupując trzy pary firmowych butów (przy okazji polecam sklep eobuwie2016 na Allegro). Martensy to klasyka, ale środkowe kapcie Desiguala wymiatają!

Z pamiętnika wk … konsumentki
Kasia.eire zrobiła mi prezent. Kupiła z dostawą do domu.

Plan był taki, bym napiła się kawy w urodziny, ale gdy dzień po urodzinach chylił się ku końcowi, a prezentu dalej nie było, zajrzałam na pocztę a tam czekał na mnie uroczy mail od kuriera DPD, że dwa razy próbował doręczyć i że jak mi dalej zależy na produkcie, to muszę udać się do punktu i „se go zabrać”. Okazało się że DPD też już jest „ich”. Dalej płaci się za dostawę do domu, ale zmienili regulamin i teraz mają w nim zapisane, że kurier może zostawić paczkę w punkcie. W punkcie odbioru była kolejka. Prawdopodobnie całe Brwi kurier załatwił w moment zostawiając tam wszystkie paczki. I co im zrobisz?
To nie jedyny sprzęt, który urodzinowo wjechał do mojej kuchni.

Podobno mercedes wśród wyciskarek. Soki robi świetne. Ale upierdliwość mycia sitka, taka sama jak w trabancie wśród wyciskarek.
Bo generalnie ma być zdrowo. Synek piecze chleb.

A ja udałam się do Doroty na warsztaty z kiszenia kapusty. Nie wiem co poszło nie tak, ale kapusta wylądowała na kompostowniku

Dalej jestem „wyprowadzana” na spacery. Na taki ciekawy baner natknęłam się na w Podkowie.

W Brwi bardziej tradycyjnie. Burmistrz w ramach rewitalizacji parku lekko odleciał i zafundował nam pingwina.

Noszę się z zamiarem napisania kilku zdań na tematy „okołoonkologiczne”, ale potrzebuje na to więcej czasu. Tymczasem jutro muszę wstać świtem, by zbadać się na Covid i potem pół dnia będę po tej pobudce dochodzić do siebie. We wtorek mam zaplanowany zabieg. w środę chemię. W czwartek kolejnego lekarza. Generalnie chorowanie zabiera bardzo dużo czasu. W zasadzie wszystko się wokół tego kręci.















