5 x Arystokratki Evžen Boček

Krótkie (na szczęście), satyryczne (chwilami, aż za bardzo) kolejne tomy serii o losach ostatnich potomków rodu Kostka, którzy, gdy rząd Czech zwrócił im zamek, postanowili do niego wrócić z USA i żyć z odwiedzających zamek turystów.
Nie zdziwię się, gdy nakręcą z tego serial, ma duże szanse być lepszy od tych książek, bo więcej w tym pomysłu niż literatury. Mnie od trzeciego tomu zaczęła ta opowieść nużyć, w zasadzie wszystkie kolejne grepsy to zmieniona kombinacja poprzednich. Lekko mnie też wk … bieganie głównej bohaterki do kościoła katolickiego i słuchanie rad księdza spowiednika.
O tej serii dowiedziałam się tu (jest tam na ten temat więcej niż kilka zdań). Będzie miała kolejne odcinki, ale już po nie nie sięgać nie zamierzam.
dobra książka
Pamiętam, że było gorąco Katarzyna Bielas, Jacek Szczerba

Wywiad rzeka z Tadeuszem Konwickim.
Już po przeczytaniu na pierwszej stronie, odpowiedzi na takie sobie, mówiąc szczerze pytanie: Proszę powiedzieć, kiedy poczuł Pan, że chce być reżyserem.
TK: Nie pamiętam, dlatego przytoczę anegdotę wyczytaną u Władysława Kopalińskiego, którego znam od lat, bardzo szanuję i którego czasem okradam z różnych rzeczy. On, o dziwo, albo nie spostrzega moich złodziejstw, albo traktuje mnie ulgowo. Otóż, starego grenadiera napoleońskiego pytano kiedyś o wyprawę na Moskwę, w tym zimnie, mrozach, gigantycznych śniegach: „Jak tam było?”. A on mówi: „Nic nie pamiętam, ale pamiętam, że było gorąco”.
Wiedziałam, że książka musi być dobra.
Opowiedziana z dużym dystansem historia lat powojennych oczami warszawskiego inteligenta z wyższej półki i większych możliwości. Dla wszystkich, którzy jeszcze kojarzą tamte czasy, lub są nimi zainteresowani lektura obowiązkowa.
dobra książka
(Nie)dziennik) Jacek Poniedziałek

Dla bezpruderyjnych, nie mających potrzeby oceniania czytelników.
Zapis euforycznych, pijacko-seksualnych ciągów i tego jak z biegiem dni i lat, czując brzemię lat, autor od tego odchodzi.
W tle zapis doświadczeń i jego aktorskich przygód. I sporo ciekawych refleksji na temat czasów, w których przyszło nam żyć
Antonówki Sylwia Frołow

O kobietach Czechowa, tych mniej ważnych i bardziej ważnych kochankach, siostrze Maszy i żonie (o niej najmniej bo pojawiła się już pod koniec jego życia),
Jak się czyta o życiu Czechowa i jego kobiet, wszystko jest takie przewidywalne, jakby się już o tym wiedziało. W swoich sztukach zawarł klimat swojego życia, daleko nie sięgał.
Natomiast losy jego kuzynów (ani on, ani jego siostra dzieci nie mieli) to materiał na nieprawdopodobny film dokumentalny: tylko życie potrafi pisać takie scenariusze. Nikt by tego nie wymyślił. Ale o tym siłą rzeczy w tej książce dużo nie ma, to nie ich losy są jej tematem.
Podsumowując: książka ciekawa, ale czegoś jej brak. Może zasnuła ją mgła, tak typowa dla codziennej nudy Czechowa?
Maria Czubaszek. W coś trzeba wierzyć Violetta Ozminkowsky

Usłyszałam o tej książce w audycji Tomasza Stawiszyńskiego, tego samego wieczoru kupiłam i jednym ciągiem przeczytałam.
Czyli nie jest taka zła, skoro tak mnie wciągnęła.
Ale … autorka była blisko z Marią Czubaszek, jest blisko z Wojciechem Karolakiem. Za blisko, by napisać taką książkę. A jeżeli nawet, to powinna się za nią zabrać, gdy zejdą ze sceny główni aktorzy. A tak to dziesiątki pozaczynanych wątków, bez dalszego ciągu, bo autocenzura zjadła.
Słowem rozczarowanie.













