Jak zawsze o tej porze roku, weekendowe ładowanie akumulatorów w mateczniku:

I jak każe tradycja, imieninowe kajaki. Płynęłam z Joluśką:

Jedna załoga płynęła z psem:

I jak zawsze, tak i tym razem nie obyło się bez wywrotki:

Nigdy nie będę tak opalona jak Gumiś:

Ale okazało się, że unikania opalania tez się trzeba nauczyć. Tak wygląda moje ramię po powrocie z kajaków – biała plama to miejsce gdzie posmarowałam się 50-tką.

Byłam w tym tygodniu na bardzo optymistycznym – biorąc pod uwagę perspektywę zbliżającej się emerytury – koncercie:Holocaust Survivors Band. Dwóch Ocalałych – jeden ma 91 lat, drugi 89. Nawet jeżeli to ten młodszy grał na perkusji, nie zmienia to faktu, że przygrywali również wtedy gdy śpiewał Muniek Staszczyk, a przedtem grała Warszawska Orkiestra Sentymentalna, czyli ponad 2 godziny i po koncercie wyglądali za wzruszonych, ale nie zmęczonych.

Klezmerzy grali, a ja robiłam na drutach:

I dzięki temu mogę się pochwalić tym, że wreszcie coś skończyłam:

Ulica Litewska, boczne wejście do szpitala – zauważyłam dopiero w zeszłym tygodniu:

Z pamiętnika wk … konsumentki
Czyli dalszy ciąg zabawy z Solid Security SMS. Napisałam do nich kolejne pismo:
Do poniedziałku 25 lipca księgowość Solid Security twierdziła, że na moim koncie jest debet, ponieważ nie zapłaciłam w lipcu 2013 roku. Gdy okazało się, że nie zapłaciłam w lipcu 2013 roku, ponieważ omyłkowo zapłaciłam dwa razy w czerwcu 2013 , myślałam, ze sprawa jest załatwiona. Tymczasem – zamiast uporządkować saldo na moim koncie – dostałam sms-em kolejne wezwanie do zapłaty i jak zadzwoniłam, dowiedziałam się, że tym razem nie „mają” Państwo zaksięgowanej mojej wpłaty ze stycznia 2013 roku. Pomijając fakt, że roszczenia o zapłatę ewentualnych zaległości ulegają przedawnieniu po 3 latach, informuję, że 10 stycznia 2013 roku wpłaciłam należność przelewem bankowym (z góry uprzedzam, że w grudniu 2012 i lutym 2013 roku też). W tej sytuacji zwracam się o przedstawienie pełnej informacji o obrotach na moim koncie za ostatnie trzy lata. Przesłanie załącznika-informacji o debecie bez wyjaśnienia za jaki miesiąc nie wpłynęła wg. Państwa wpłata, uważam za nie wystarczające. Jednocześnie informuję, że wysyłanie sms wezwania do zapłaty, w sytuacji gdy nie jestem w stanie dowiedzieć się, za jaki miesiąc zalegam z wpłatą, uważam za zwykłe nękanie.
Miałam też w tym tygodniu dziwną przygodę z kluczami. Zawsze, idąc na zakupy, wieszałam je na rączce wózka – mała szansa bym teraz też tak nie zrobiła. Postawiłam wózek przed pierwszym sklepem do którego weszłam (jakieś 600 metrów od domu) – kupiłam co miałam do kupienia i wkładając rzeczy do wózka, zauważyłam że nie ma sznurka z kluczami. Wróciłam tą samą drogą, uważnie się rozglądając – nie wisiały na żadnym płocie. To był duży pęk kluczy, mała szansa bym nie usłyszała tego, ze upada na ziemię.
Na szczęście do domu weszłam bez problemu, bo mam zapasowe klucze u sąsiadów. Było sobotnie przedpołudnie. tego dnia nie dodzwoniłam się do żadnego, reklamującego się jako czynne 24/godziny na dobę pogotowia zamkowego w Pruszkowie, Grodzisku i Piastowie. Zadzwoniłam jeszcze do dwóch warszawskich (w tym do mega-dużej firmy Cezar) i dałam sobie spokój. Więc radzę za bardzo na nich nie polegać i trzymać klucze u sąsiadów.