Mama zadała mi pytanie: Dlaczego tobie się tak wiecznie coś przydarza?
No właśnie.
Trwa batalia sądowa i prędko się nie skończy, następna sprawa sądowa dopiero na jesieni. Ale „rokuje”. ZUS do kapitału początkowego przyjął 101% średniej, na podstawie przedstawionych przeze mnie oryginałów zaświadczeń powinno mu wyjść 123%, gdyby sąd uwzględnił książeczkę ubezpieczalni byłoby 133 %, a gdyby jeszcze uznał świadectwa pracy i ksera pitów mogłabym „dostać”143 %. Czuję, mam szanse na 133%. A może i coś więcej?
Przy okazji sąd zgodził się z moją propozycją by w mojej sprawie zrezygnować z usług Poczty Polskiej.
Na tym polu zapowiada się kolejna batalia: jeżeli potwierdzą się moje podejrzenia, że poczta w Brwi wpadła na nowy pomysł i „doręcza” listy polecone wrzucając je po prostu do skrzynek, chyba jednak zdecyduję się na wystąpienie na wojenną ścieżkę.
Na razie napisałam do jednego z nadawców otrzymanych przeze mnie listów taki mail:
Dziś w skrzynce pocztowej znalazłam pęk listów poleconych, między innymi od Państwa firmy. W skierowanym do mnie liście widnieje takie zdanie: potwierdzenie odbioru (żółte potwierdzenie odbioru) będzie traktowane jako korespondencja odebrana. Zapoznałam się z przesłaną do mnie korespondencją, mimo że Państwo nie otrzymali żółtego potwierdzenia odbioru. Proszę tylko o potwierdzenie, ze nie dostali Państwo żółtego potwierdzenia odbioru. Bo jeżeli ktoś się na nim podpisał, jest to równoznaczne z tym, że doszło do fałszerstwa i zamierzam w taki przypadku podjąć stosowne kroki. Chciałabym przy okazji poinformować, że korzystanie z usług Poczty Polskiej, w Brwinowie jest działaniem pozbawionym jakiegokolwiek sensu i przysłowiowym wywalaniem pieniędzy w błoto. Poczta Polska w Brwinowie nie dostarcza listów poleconych. Tradycyjnych papierowych zawiadomień o przesyłkach nie dostarcza, bo nie ma listonoszy. Zawiadamianie sms-em też im nie wychodzi, bo system, który za to odpowiada co rusz im się wywala, a po przywróceniu nie powraca do poprzednich ustawień co oznacza, że zgubił nierozesłane zawiadomienia. Do tej pory Poczta odsyłała listy do nadawców, którzy mieli przynajmniej świadomość, że list nie został dostarczony. Najwyraźniej obecnie postanowili poradzić sobie z dostarczaniem listów poleconych wsadzając je do wiszących na płotach skrzynek. Ta nowa „praktyka” niesie z sobą jeszcze większe zagrożenia niż poprzednie
To nie wszystko. Nie tylko Poczta Polska jest z dykty. Bankomat też.
Poprosiłam bankomat o 400 zł, dał 380, ale powiedział światu (czyli systemom bankowym, że 400). Zgłosiłam, ale nie spodziewam się niczego. Zastanawiam się czy nie wrócić do okienka bankowego.
Nowy podatek bankowy?
Bardzo powoli, krok po kroczku realizuję program „urządzanie domu” W tym tygodniu, za pomocą pudełek z Jysku, poukładałam w szafce płyty CD. Kosztowało mnie to 110 zł, Stojaki do płyt były jedynie w Amazonie i najprostszy wariant kosztował trzy razy tyle. Na grupie na Fejsie poradzono mi skorzystanie z drukarni 3D. Sam wydruk formy nie byłby nawet drogi, ale pod warunkiem że przyszłabym z własnym projektem. Odpuściłam sobie. Doszłam do wniosku, że umiejętność projektowania 3D nie jest mi do niczego potrzebna..

Planowanie i tak mnie dopadło, przy okazji zakupu szafy Ikea.Z bliska wcale nie jest to takie piękne i przyjazne. Na stronie internetowej, w udostępnionym przez Ikeę programie jest tak naprawdę do wyboru kilka dodatkowych możliwości. Jeżeli nie chce się skorzystać z gotowych propozycji, trzeba jechać do sklepu. A tam … można się jedynie umówić na wolny termin. Ciekawe co ma zrobić mieszkaniec Płońska, czy Radomia?
Jak dla mnie blamaż.
Ale – i to się im chwali – można u nich dostać normalny czajnik, na którym można postawić czajniczek.

Poniżej symboliczny opis otaczającej nas rzeczywistości, (fragment artykułu Julisza Ćwielucha z Polityki)

Jeżeli chodzi o wyprowadzkę z bloxa.
W tym tygodniu siedzę na zwolnieniu i jest to jedna ze spraw jaką mam do „ogarnięcia”. Na dzień dobry muszę zatytułować wszystkie wpisy, bo tylko takie, z „tytułem”, widzą udostępnione przez Blox narzędzia do importu. Potem jeszcze grafika.
Ale do końca miesiąca się powinnam się z tym uporać.