Auć

Boli. Tydzień po wyrwaniu zęba i dalej boli. Czułam się tak podle, że przełożyłam chemię. I tak ten tydzień w plecy, bo bolało. Następny tydzień w plecy, bo chemia.

A jak nie przestanie już boleć? Bo nie boli zębodół (tam mam zagojoną już ranę, szybko poszło, bo mam sporo szwów), a w klatce piersiowej. Na pytanie, czy to coś pozębowego, odpowiedziałby tomograf, ale opisu w tym tygodniu nie było i nie jest powiedziane, że będzie w przyszłym. Wszystko przez brak radiologów.

Dzieci zajęły jednoznaczne stanowisko. Synek dowiedział się od dr. Google, że to refluks po antybiotyku, córka udzieliła wsparcia na Whatsappie: Słuchaj mama. Przylatuję do Polski 18 grudnia. Do tego czasu grzecznie siedź na pupie i nie choruj.

Dobrze, że przynajmniej ciotkom mogę się pożalić, że czuję się jak skazaniec w celi śmierci. Wiadomo, że wyrok już wydany, tylko nie znam daty egzekucji. Argumentu, że wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji nie przyjmuję: jednak jest zasadnicza różnica, czy jest się na spacerniaku, czy w celi. Jak boli, to się siedzi już w celi.

Na szczęście parę osób mnie odwiedziło. Dzięki Joannie realizacja projektu „wyrwanie zęba” została sprawnie połączona z projektem „oddajemy autko do zakładu” . Z Andrzejem obgadałam wstępnie temat „wywiadu” – o tym, że to mit, że gdy trwoga, ucieka się do Boga (czytam teraz Gomorę Obirka i Nowaka). Dorota przerobiła 7 kg pomidorów na zimowe zupy pomidorowe.

Mnie samej siły starczyło na zrobienie nawozu ze skórek bananów.

Ale tak trochę bez przekonania, przecież w tym jest huk chemii.

Misiokocyk prawie już skończony, Głupie panny też powinnam w tym tygodniu skończyć. Kolejny projekt będzie z Malabrigo Rios: dwie czapki, jasna w ciemny wzór, i ciemna w jasny.

Nie mam już więcej projektów na wełnianej liście. Coś tam wprawdzie chodzi mi po głowie, ale poczekam na tomograf. Mogę się za to pochwalić Pająkiem: W tym tygodniu rozegrałam 50 partii, z czego 48 wygrałam!

dobry film

Spółka rodzinna – pierwszy film Wernera Herzoga, który mi się spodobał.

Bohaterem filmu jest właściciel firmy, oferującej możliwość wynajęcia członka rodziny, np. tatusia, który kiedyś tam poszedł w siną dal, a którego dziś dorastające dziecko chciałoby poznać (w taką rolę wciela się bohater firmy) czy jednorazowego „zastępstwa”, gdy z góry wiadomo, że na ślubie córki zdecydowanie lepiej wypadnie zamówiony na ten dzień tatuś abstynent, a nie alkoholik.

Życie komplikuje realizacje zamówień … Inaczej nie byłoby filmu

Ile warte jest ludzkie życie? – film oparty na faktach.

Po zamachu w 2001 roku firmom lotniczym groziło bankructwo. Aby temu zapobiec, Kongres uchwalił spec ustawę, zgodnie z którą roszczenia rodzin miały zostatać zaspokojone ze specjalnego funduszu. Film opowiada historię człowieka, który podjął się zadania rozdysponowania tego funduszu.

O tym, że nawet uczciwy i sprawiedliwy nie da rady światu. Czyli o tym, co zawsze.

11 uwag do wpisu “Auć

  1. mam nadzieję, że to jednak refluks.
    Ciekawam tych czapek. Bo właśnie postanowiłam sobie jedną udziergać, ale na moją mam włóczkę melanżową, więc wzór nie jest istotny. Pytanie jak zrobić, żeby wiatr jej nie przewiewał

    Polubienie

  2. Co z tymi radiologami? Siedzą w biały miasteczku? Z tego co pamiętam, jak mojej koleżanki córka szła na rezydenture, na radiologię w ogóle nie było miejsc ( jej mąż jest radiologiem, ale normalnie pracuje i dostanie się tam wcale nie było łatwe….).
    Wyrwanie zęba jest traumatyczne. Współczuję bólu.

    Polubienie

  3. Niech nie boli! ❤ Trzymaj się, Kochana! Oby Synek miał rację!
    Jak się robi nawóz ze skórek banana? Namacza się i czeka? Czy jakaś inna magia do tego potrzebna? Podziel się!

    Polubienie

  4. Nie polecam bananów jako nawóz. Załatwiłam sobie skórkami z bananów kilka kwiatów, gdyż wyczytałam, że zakopanie skórek z bananów w ziemi czyni cuda… Cud był. Padły mi wszystkie te kwiatki, które miały zostać cudownie w ten sposób zasilone:(.

    Polubienie

    • Czyli jednak chemia górą. Dzięki. Dziś byłam w domu, gdzie były piękne dorodne kwiaty. Żaden nie miał więcej niż dwa lata – podobno to zasługa rzucanych od czasu do czasu do doniczek fusów do herbaty i miażdżonych na proszek skorupek od jajek.

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.