Pożegnałam piękną polską jesień na Suwalszczyźnie
A teraz będzie podle i ponuro nie tylko w całym naszym okupacyjnym życiu, ale przez najbliższe `kilka miesięcy również i w przyrodzie.

Za każdym razem gdy tam jestem, odwiedzam knajpkę w Suwałkach i każdemu kto tam będzie, polecam.
A na WFF
dobry film
Świadectwo

Trochę przypadkiem trafiłam na ten film – żaden z wyświetlanych o tej porze nie wydawał mi się bardziej warty od pozostałych obejrzenia i do ostatniej chwili zastanawiałam się na który z nich wybrać. I jak to często w takich sytuacjach bywa – był to najlepszy z obejrzanych w tym roku przez mnie na WFF filmów.
Wielowarstwowy film o kolejnych pokoleniach Holokaustu. Główny bohater, pracownik Yad Vashem, Joel, usiłuje znaleźć miejsce pochówku 200 Żydów, zamordowanych wiosną 1945 roku przez mieszkańców austriackiego miasteczka. Ma na to mało czasu, jeżeli nie przedstawi w wyznaczonym przez sąd terminie odpowiednich dowodów, na polu gdzie prawdopodobnie znajduje się grób, powstanie osiedle mieszkaniowe. Łatwo mu nie idzie, bo milczą zarówno mieszkańcy austriackiego miasteczka jak i ci co przeżyli. Nie tylko życie zawodowe głównego bohatera to materiał na film. Jego życie osobiste też.
Film nie urzeka obrazem – jest to debiut fabularny reżysera i czuć rękę dokumentalisty. Ale nie w tym jest siła tego filmu. Poza wartką akcją jest też całe mnóstwo zapadających w pamięć scen. Nie tylko one robią wrażenie. Również i całość.
Urodziny

Kolejny film z gatunku „rodzina siada do stołu”. Tym razem rodzina przygotowuje się do co rok hucznie obchodzonych urodzin dziadka. Jubilat ma 94 lata, kiedyś był szefem rumuńskiej bezpieki.
Takich filmów było już wiele, ale ponieważ pojawia się nowy watek: religia i poczucie, że feta bez księdza się nie liczy, z przyjemnością obejrzałam.
Nie patrz na mnie

Główny bohater, popularny aktor argentyńskiego serialu postanawia spróbować swoich sił w Ameryce. Ma obiecaną rolę nielegalnego imigranta w jednej z amerykańskich produkcji, ale szybko okazuje się to obietnicą bez pokrycia.
Gorzki film o nielegalnej imigracji. Marzeniu o odniesieniu w Ameryce sukcesu. Fajny, miło oglądający się snuj.
dobry film
Błogosławieni

Współczesna Algeria. On lekarz ginekolog, robiący pokątne aborcje, ale który nie wyobraża sobie życia poza krajem Jego marząca o wyjeździe żona, coraz bardziej dusząca się w coraz mniej demokratycznej atmosferze. Ich pamiętający czasy gdy wierzyli, że nigdy nie oddadzą wywalczonej wolności przyjaciele, tak samo jak oni przerażeni kierunkiem w jakim zmierza ich kraj. Ich nastoletnie dzieci w fazie buntu.
Słowem bardzo aktualny film. Nie tylko w Algerii.
Święte powietrze

Najbardziej oblegany film, z tych które wybrałam, widzowie siedzieli na schodach.
Mieszkaniec Nazaretu, Kopt, postanawia zrobić interes życia, handlując świętym powietrzem.
Co w tym śmiesznego? Skoro handluje się świętym powietrzem z Fatimy, równie dobrze można i świętym powietrzem z Nazaretu.
Nico, 1988

Odtworzenie dwóch ostatnich lat niemieckiej modelki, aktorki i piosenkarki, jednej z muz Andy’ego Warhola, która sławę zdobyła jako wokalistka The Velvet Underground.
W filmie wyrusza na swoją ostatnia trasę. Zbliża się do 50-tki, ale nadal prowadzi mocno „alternatywny” styl życia. Film dla osób zainteresowanych historią rocka.
Z pamiętnika wk… konsumentki
Fragmentu z moich maili do administracji domu
Myślę że pomysł by siedzieć w domu i czekać na fachowca przez 7 godzin jest mocno nie z tej epoki. W tych godzinach ludzie pracują, a nikt nie będzie brał specjalnie w tym celu wolnego dnia. Nie mówiąc już o tym, że to że ten fachowiec przyjdzie nie jest takie oczywiste.W wyznaczonym przez firmę dniu, jej pracownik się mocno spóźnił i było wg. niego już zbyt późno by brać się za kolejną wymianę. Czy ta firma robi to za darmo, że może nas tak lekceważyć i nie szanować naszego czasu?
Informuję, że w wyznaczonym „ostatecznym” terminie, tj. 12 października br., także nie doszło do zamontowania wodomierza. Tym razem umówiony na wymianę wodomierzy pan (również spóźniony) oświadczył, że nie zamontuje liczników, ponieważ nie została zdemontowana spłuczka. Nikt wcześniej nie informował mnie, że demontaż spłuczki leży w mojej gestii. Co więcej to był ten sam pan, co za pierwszym razem który wówczas nic nie mówił o konieczności zdemontowania przez lokatora spłuczki, tylko o tym, że nie wziął ze sobą odpowiednich narzędzi.