dobra książka
Rejwach Mikołaj Grynberg

Piękna książka. Trzydzieści bardzo krótkich (góra 4 strony) opowiastek, osnutych wokół rozmów jakie przeprowadził autor książki z polskimi Żydami. O tym jak oni (albo ich bliscy) dają sobie tu radę z byciem Żydem (albo z tym, że są tak postrzegani przez otoczenie).
W jego sposobie opowiadania jest coś, co wciąga tak, jak kiedyś wciągały opowieści snute przez Hannę Krall. Dziś podobnie do niego pisze Piotr Paziński, czy Mikołaj Łoziński. Ten sam nastrój zadumy. nienachalny i nieoczywisty sposób rysowania postaci.
Książka ma tylko jedną wadę – jest stanowczo za krótka.
dobra książka
Rzeczy, których nie wyrzuciłem Marcin Wicha

Bardzo króciutka książeczka – na jeden wieczór.Syn sprząta mieszkanie po zmarłej matce i wspomina …Piękne epitafium,
Wiele zdań uruchamiających myślenie:
– Gdzie jest Piotrek? – pyta matka.– Przecież nie żyje.– Ale w takim momencie powinien być – mówi.
Poszliśmy z rodzicami na jakiś film historyczny, coś o błędach i wypaczeniach.– Czy dzisiaj też mogą zrobić takie rzeczy? – spytałem po seansie.– Nie – uspokoił mnie ojciec, a po chwili dodał: – Wymyślą coś nowego.
dobra książka
Piękno to bolesna rana Eka Kurniavan

Synek mi to polecił określając to jako indonezyjskie Sto lat samotności. Coś w tym jest, bo książka ma niesamowity nastrój, wciąga od pierwszego zdania:
Pewnego niedzielnego popołudnia, w marcu, Dewi Ayu wstała z grobu, w którym przeleżała dwadzieścia jeden lat
Po wstaniu z grobu, Devi Ayu jeszcze w drodze do domu zaczęła się odsupływać z materii w jaka spowito jej ciało składając je do grobu, a po przyjściu do domu jej służąca Rossina przygotowała jej kąpiel. Dlaczego Devi Ayu postanowiła wstać z grobu, zrozumiemy gdy cofniemy się w przeszłość. Epicka opowieść o losie rodziny, w tle burzliwe wydarzenia XX wieku.
Jedyne co chwilami sprawiało mi trudność, to nadmiar egzotycznych imion, które za nic nie chciały mi się wryć w pamięć – w pewnym momencie musiałam sobie pomóc rysując na boku schemat rodziny,
Zdarzyło się 1 września Pavol Rankov

Słowacja 1 września 1938 rok. Trzech szkolnych przyjaciół – Czech, Węgier i Żyd umawiają się, że zorganizują wyścig pływacki, najlepszy pływak zdobędzie prawo do chodzenia z dziewczyną w której cała trójka się kocha.W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się co działo w życiu naszych bohaterów 1 września w następnych latach, rzez 30 lat, wrzesień, po wrześniu.
Dobra odtrutka na polską megalomanię i przekonanie o wyłączności na prawo do wojennej traumy.