Jeszcze przed Wszystkich Świętych byłam na pogrzebie. Spojrzałam do góry i nad ołtarzem kościoła św. Boromeusza na Powązkach zobaczyłam takie coś:
Kościół też jest już narodowy …Z kolei na Cmentarzu Wolskim, Muzeum Powstania Warszawskiego urządziło taką czasową wystawę:

Mam mieszane uczucia. Coś, co w zamyśle miało upamiętnić zamordowaną w Powstaniu ludność cywilną, skojarzyło mi się ze świąteczną dekoracją.
Moja mama odniosła sukces, po latach pisania do Urzędu Miasta, upamiętniono miejsce, w którym podczas Powstania wymordowano ludność cywilną.
Moja mama odniosła sukces, po latach pisania do Urzędu Miasta, upamiętniono miejsce, w którym podczas Powstania wymordowano ludność cywilną.

Ale żeby nie było, mama pisze dalej, tym razem walcząc z wszechobecną mizoginią. Nie podoba się jej, że napisali „mężczyzn, kobiet i dzieci” – wg. mamy były to przede wszystkim kobiety i dzieci, mężczyzn nie było zbyt wielu, a jak byli, to starcy.
Znalazłam w sieci taki przepis ma odżywkę z czarnej rzepy:
Wymieszać w ciemnym słoiku:
Wymieszać w ciemnym słoiku:
• 10 łyżek świeżo wyciśniętego soku z korzeni czarnej rzepy,
• 4 łyżki pokrzywowego suszu,
• 1 łyżka szałwii lekarskiej,
• 2 łyżki rozmarynu lekarskiego,
• 2 łyżki ziela skrzypu,
• 1 szklanka czystej wódki.
• 4 łyżki pokrzywowego suszu,
• 1 łyżka szałwii lekarskiej,
• 2 łyżki rozmarynu lekarskiego,
• 2 łyżki ziela skrzypu,
• 1 szklanka czystej wódki.
i odstawić w ciepłe, zacienione miejsce na 2 tygodnie. Co jakiś czas wymieszać i po upływie 2 tygodni odcedzić i przelać do ciemnej butelki.

Na słoiku kupiony w Rossmanie za 5 zł. czepek kąpielowy – dobrze się sprawdza przy nakładaniu odżywek na włosy.
Mam teraz dużo czasu – jestem na zwolnieniu. Może skończę kamizelkę – wolno mi idzie.
Mam teraz dużo czasu – jestem na zwolnieniu. Może skończę kamizelkę – wolno mi idzie.

Siedząc w domu, usiłuję skorygować swoje nawyki żywieniowe (w pracy zamknęli nam bufet, więc po powrocie zamierzam przynosić pudełeczka). Bawiąc się w kuchni na niedzielny obiad zrobiłam odkrytą dzięki Iwonie kaszę bulgur. Tak jak kuskus nie trzeba jej gotować, tylko zalewa się ją wrzątkiem. Ale jest dużo smaczniejsza od kuskusu. A do kaszy, na pożegnanie jesieni, kupione w tym tygodniu na bazarze grzyby. Podobno wysypało.

Na obiad zaprosiłam Joannę, a że obie jesteśmy na diecie, zrobiłam „zdrowy dietetyczny torcik”. Zmiksowałam 0,5 kg aronii z dwoma serkami Bieluch. Dodałam żelatyny i aby zneutralizować gorzki posmak aronii, trochę syropu z agawy. Jak na dietetyczną poprawność, było to całkiem dobre.
Przygody pogubionej cyfrowo babci
Gumiś wyjeżdża i chciałam być z nią w kontakcie. Wybór padł na Skype, bo Gumiś na swojej komórce What’s up nie odbiera.
Mam Nokię Lumię 640 z WinPhone i o dziwo nie działa na niej inny produkt Microsoftu: Skype. W pierwszej chwili trudno mi było w to uwierzyć, tym bardziej że na telefonach z IOS Skype Preview działa.
Poszperałam w sieci jak rozwiązać problem:
jak chcesz to załóż email maricropa albo marikopa jakoś tak potem konto na dream sparku potem na dev hub potem to połączysz
potem ściągasz SDK dla Windows Phone 8 potem podłączasz telefon logujesz się do def hub i ma odblokowny drugą aplikacją wgrywasz pliki xap, proszę bardzo jak ci się nie chce szukać to masz tutorial w tubce
Poszperałam w sieci jak rozwiązać problem:
jak chcesz to załóż email maricropa albo marikopa jakoś tak potem konto na dream sparku potem na dev hub potem to połączysz
potem ściągasz SDK dla Windows Phone 8 potem podłączasz telefon logujesz się do def hub i ma odblokowny drugą aplikacją wgrywasz pliki xap, proszę bardzo jak ci się nie chce szukać to masz tutorial w tubce
Odpadłam …