369

dobry film 

Mandarynka

Wybierałam się na to jak sójka za morze i dobrze, że zdążyłam


Przeczytałam, że film zrealizowano za pomocą IPhona. Nie domyśliłabym się tego, bo choć nie ma w nim głębi obrazu ani popisów operatora, dawno czegoś tak dobrego – bo innego od tego co dają w kinach – nie widziałam. Współczesne Los Angeles. Transseksualna prostytutka wychodzi z więzienia – została skazana za posiadanie narkotyków, które tak naprawdę należały do jej chłopaka (i alfonsa), Chwilę potem dowiaduje się, że w czasie jej nieobecności, on ją zdradzał. Postanawia go odszukać i film to opowieść o tej wędrówce. Jego siłą filmu są dialogi. No i galeria postaci. Tyle, że ładne to wszystko nie jest – margines społeczny nie wychodzi ładnie na zdjęciach

 

Idąc na Ave Cezar dostałam to, czego chciałam – czyli inteligentną komedię.


Inna sprawa, że tak inteligentną, że wielu odniesień nie pojęłam. Na szczęście nie przeszkadzało mi to w odbiorze filmu. Złota era Hollywood. Podpatrujemy od środka fabrykę snów: płynne kręcenie kilku filmów na raz, wymaga logistyki najwyższych lotów, ale i ona zawodzi w zderzeniu z tzw. „czynnikiem ludzkim”. Zwłaszcza gdy są to gwiazdy Hollywood. Graja je inne gwiazdy, m.in. Scarlett Johansson, Tilda Swinton, George Clooney itd. Film wyreżyserowali bracia Coen, różnie z nimi bywa, ale tym, razem byli w formie.

Poza kinem, byłam na kolejnym odcinku Pożaru w Burdelu

Znów w Teatrze Polskim. jak na mój gust było za mało polityki. Ale byłam z młodzieżą (jeżeli tak można nazwać rówieśników mojego syna) i dla nich z kolei było jej za dużo. mam te same uwagi co zawsze, czyli dykcja burdelowej trupy, niedopracowanie, nawet tych mających w sobie duży potencjał, szlagwortów, brak dobrych skeczy. Ale też nie mam wątpliwości, że pójdę i na na kolejny ich odcinek (podobno ten przedostatni, który opuściłam był dużo lepszy). 

 

Plakaty pruszkowskiego biegu żołnierzy wyklętych oblepiają całe Brwi. Z kolei ten plakat wisiał może jeden dzień.  

Poszłam na dwa spotkania, na poświęcone Zakopanemu i urodziny Iwaszkiewicza. Na obu spotkaniach tłum gorszego sortu. Miło tak posiedzieć. 


Pani Anna Iwaszkiewicz w świetnej formie, przez ponad godzinę sypała jedną anegdotę za drugą. Wszystko wskazuje na to, że jej wnuczka to skrzętnie spisuje – może napisze kolejna książkę, tym razem o babci? 

Ze spotkania o Zakopanym wyszłam w połowie: nie zostałam na filmie Biały Ślad (jest na Youtubie). Podobno ten przedwojenny film warto obejrzeć chociażby względu na niesamowite zdjęcia Tatr. 

Z pamiętnika wk … konsumentki  

 Obecny stan

1, Sąd w Lublinie zawiadomił że anulował nakaz zapłaty i uchylił nakaz wykonalności, okazało się, że nakaz nie mógł być dobrze doręczony, bo w pozwie był wskazany zły adres

2. Firma Energia Pro napisała, że ma w nosie wystawione im wezwanie do zapłaty i nie ma najmniejszego zamiaru oddać mojej mamie ukradzionych pieniędzy.

W tej sytuacji mogę iść jedynie do sądu, na starcie: wpis 50 zł + 60 zł radca prawny. Chyba w to pójdę. 

komentarz do atakującej  mnie rzeczywistości 

W niedzielę o 14 w akcie protestu i rozpaczy „odlajkowałam” RDC. Wprawdzie Stawiszyński będzie miał w TOKFm we wtorek o 14.40 15-minutowy felieton a w niedziele godzinny program, ale to już nie to samo. Na przykład zapowiadanego niedawno cyklu o średniowieczu nie będzie. Przynajmniej na razie.

  

Co czuję w tej sytuacji, najlepiej oddaje to co powiedział Jacek Santorski:

Geniusz rządzących polega na tym, że traktują społeczeństwo jak tę żabę, którą należy gotować na tyle wolno, żeby nie zorientowała się, kiedy woda będzie niebezpiecznie gorąca, ale wystarczająco szybko, by żabę ugotować, nim poczuje impuls, żeby wyskoczyć.