372

Ja się nie skarżę na swój los, ale nie za bardzo mi nie wychodzi łapanie kilku srok za ogon. Ostatnio trochę poinwestowałam w siebie: komora krio, minimum 20 tys. kroków dziennie i pół godziny gimnastyki plus trochę kina i od razu zaliczyłam czytelniczo-robotkowy dół. I tak by można ciągnąć dalej, a wszystko sprowadza się do tego, że praca zajmuje mi stanowczo za dużo czasu. Z drugiej strony, jak już będę na głodowej emeryturze, nie wiem czy będzie mnie stać na jednodniowe wypady do Krakowa. A było warto. 

Wszystko przez to, że Gumiś oznajmił, że trzeba pochodzić do teatru, póki jeszcze jest na co i wybór padł na Teatr Stary. Wprawdzie potem Minister Kultury napisał list, że nie będzie odwoływał dyrektorów, tylko poczeka jak ich kontrakty wygasną, ale my już miałyśmy bilety w kieszeni.

Z Ańcką pojechałam pustawym Pendolino (chociaż nasz wagon był raczej pełny).


Przed teatrem poszłyśmy na Wawel naładować się dobrą energia – nie tylko nas zwabił wawelski czakram. 


Potem już był teatr.


Dyrektor Teatru Starego, tak na jesieni tłumaczył, wybrane na ten sezon motto: Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że stoimy u progu jakiś zasadniczych zmian, że coś czai się na horyzoncie, że mamy ciszę przed burzą. Czy jesteśmy na granicy katastrofy? Czy sytuacja międzynarodowa, czy to w postaci kryzysu europejskiej, sytej tożsamości, czy w postaci zagrożenia ze wschodu, stanie się krytyczna? Jak rozwiąże się napięta sytuacja w naszym kraju? Pięć miesięcy później brzmi to hasło jeszcze bardziej złowrogo.

A sztuka  – Trylogia Jana Klaty zaskakuje.

Nastawiłam się na polemikę z Sienkiewiczem, tymczasem na deskach Trylogia, jako kiepskie romansidło, z tym że podane w w zabawnej formie, z całym mnóstwem odniesień. Aby zrozumieć trzeba znać nie tylko Trylogię i historię Polski, ale i kody kulturowe ostatnich lat. Klata dość dobrze pokazał, że nie ma tu z czego tu być dumnym. Najlepiej podsumowuje to zdanie z recenzji Jakuba Majmurka w Wyborczej: Gdy Anglia przeżywa polityczną rewolucję, gdy w Europie powstaje rachunek różniczkowy, pompa próżniowa i schemat ludzkiego krwiobiegu, my zajęci jesteśmy potyczkami z Tatarami gdzieś na bagnach Prypeci. Nawet jak się śmiać, to tylko przez łzy.

W Warszawie byłyśmy o trzeciej nad ranem (wracałyśmy samochodem). 

W tym tygodniu postanowiłam też zacząć nadrabiać zalegości kinowe,

 


Technicznie bez zarzutu. Zdjęcia, muzyka mistrzowskie! Ale film to także opowieść, a ta jest naciągana. Czasy pionierów: jeden z myśliwych cudem przeżywa atak niedźwiedzia grizli, chwilę potem ciężko ranny zostaje zostawiony w lesie na pastwę losu. Film opowiada o tym jak idzie parę tysięcy kilometrów by dopaść tych, którzy go zdradzili. MacGyver przy nim to ciaptak. Jedna z jego przygód: uciekając przed Indianami, porywa go nurt rwącej rzeki – a on, mimo że ciężko ranny, daje sobie radę na kolejnych kamiennych kaskadach i po jakimś czasie woda wyrzuca go na brzeg. Jest zmia, preria pokryta śniegiem preria, ale on już chwilę później grzeje się przy ognisku. I cały film to sekwencja takich przygód. Po wyjściu z kina było mi głupio, że czasami kominek nie chce mi się rozpalić. 

Film dokumentalny. Janis przedstawiona jak złakniona akceptacji, dojrzewająca na amerykańskim południu zbuntowana dziewczyna, sekowana przez swoje otocznie. Sporo materiałów z tamtych lat. Ach łza się w oku kręci. Ale ona śpiewała. Jak ktoś wie kim ona była, warto pójść.


Oparta na faktach historia duńskiego małżeństwa malarzy (XX wiek, lata trzydzieste,), w którym mąż po kilku latach po ślubie mąż odkrywa w sobie kobietę. Kilka lat później decyduje się ma operację zmiany płci – jest to pierwsza udokumentowana operacja tego typu.

Film – łzawy manifest. O tyle szkoda, ze ma w sobie potencjał i niektóre sceny i sytuacje warte obejrzenia. Ale wymaga to poświęcenia, bo film trwa bite dwie godziny

 

komentarz do atakującej  mnie rzeczywistości 

Sama jestem ciekawa, jaki będzie ciąg dalszy 

WEZWANIE DO ZAPŁATY

W związku z postanowieniem Sądu Rejonowego w Lublinie-Zachód VI Wydział Cywilny, … na mocy którego utracił moc nakaz zapłaty z dnia 29 września 2015 roku, wydany na skutek wniesienia przeciwko mnie 13 sierpnia 2015 r. przez firmę Polska Energetyka Pro pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym wzywam: do zapłaty kwoty 922, 68 zł, słownie: dziewięciuset dwudziestu dwóch złotych, 68/100 zł (przekazana przez komornika firmie Polska Energetyka Pro kwota 645,64 oraz 277,04 zł pobranych przez komornika kosztów postępowania egzekucyjnego) w terminie 7 dni na moje konto bankowe: ….