Ten weekend, dzięki temu że mam już nowy piec, spędziłam w domu.

W tym tygodniu urządzam zaległe urodziny. Takie poprawiny po wieczorze andrzejkowym, który był bardzo udany, ale gdzieś zadziała się kupiona wcześniej na ten wieczór książka wróżb. Mam zamiar wywróżyć sobie same miłe rzeczy, bo jak na razie falstart za falstartem. Co z tego, że chcę by to był dobry rok, kiedy nie widzę z jego strony dobrej woli
Odpuściłam sobie Sweter Pani Ani z Merino Exlusive Yarnart’u. Ta wełna na kardigan się nie nadaje. Szkoda mojego czasu.

A że podpisałam w tym toku cyrograf – wyzwanie dziewiarskie, zanim wymyślę wełnę na ten sweter, wzięłam się za kolejny Kilimek. Tym razem bury: czerń – brąz -ecru. Do tego rękawiczki i punkt 8 i 11 dziewiarskiego cyrografu byłby odhaczony.

Ale też nie wiem, czy nie rzucę tego w kąt, bo nie za bardzo mi się to co wychodzi z tego, podoba.
Poszłam na spotkanie z Andą Rottenberg – komentowała wystawę zdjęć – ikon polskiej historii.

Na stronie Domu Spotkań z Historią o tej wystawie piszą tak:
Na wystawie prezentujemy zdjęcia zebrane przez kuratorkę wystawy, historyka sztuki Joannę Kinowską: „Zapytaliśmy kilkaset osób o to, które zdjęcie, jest najważniejsze dla polskiej historii. Odpowiedzi w wielu miejscach pokrywały się. Wybraliśmy najpopularniejsze i zebraliśmy na wystawie”.
Ciekawy temat do rozważań – co zostało wybrane, co samemu by się wybrało.

Wszystkie zdjęcia są tutaj. Można wziąć udział w ankiecie. Dzięki temu, ze byłam na wystawie, wiem że to zdjęcie z kampanii prezydenckiej Wałęsy, zostało zrobione przypadkiem (na spotkaniu był jego autor i opowiedział historię jego powstania).

Największym nieporozumieniem jest dla mnie to zdjęcie. Bo sierp? No i co z tego?

Na plakacie cytują ochy i achy znanych (i to nawet takich, co są znani, nie tylko z tego że są znani)

A ja ledwo wytrwałam do końca. Dawno nie widziałam tak rozmemłanej historii.
Rodzina włoskich rolników. Dawniej hippisi, dziś ekologiczni pszczelarze z dużą liczbą córek. Nie za bardzo przystają do rzeczywistości, ale też rzeczywistość nęci ich najstarszą córkę koszmarnym telewizyjnym teleturnieje. Więc żaden wybór.
Może można opowiedzieć o tym na ekranie w ciekawy sposób, film, ale w tym przypadku to się nie udało.