Kontrola w Mazowieckich Przewozach Regionalnych jest chyba faktem. W sobotę jeździła po torach remontowa drezyna, kolorowa i śliczniusia, brakowało tylko baneru „kupione ze środków unijnych”. Trudno uwierzyć, że oni w sobotę pracują, raczej jakaś pijarowska zagrywka, uwiarygadniająca trwający już tyle lat remont.

Z pamiętnika wk … konsumentki
Gdy ze skrzynki wyjęłam pismo od Mazowieckich Kolei Regionalnych ucieszyłam się, że nareszcie mam na nich „haka”:

Rozmarzyłam, że podam ich do sądu – wyznaczanie terminu w piśmie wysłanym zwykła pocztą uważam za skandal. Ale Iwona sprowadziła mnie na ziemię, mogę co najwyżej napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich.
W piątek wieczorem byłam w Starej Prochowni na wernisażu znajomej Aśki z jogi. To co mnie zaciekawiło, to goście – poza rodziną, tłumnie przyszli również sąsiedzi, mieszkańcy podwarszawskiego grajdołka. Mogłam tylko Aśce pozazdrościć takiego wrośnięcia w lokalną społeczność. A obrazy jak obrazy, znalazło się na nie sporo chętnych – gdy po godzinie wychodziłyśmy, mniej więcej połowa była już sprzedana.

Wszyscy, którzy przyszli na ten wernisaż dostali prezent: zakładkę do książek. Fajny pomysł, z tych do naśladowania.

Odtworzyłam zgubioną czapkę. Nazwałam ją Smerfik i wprawdzie wiosną czapki są nie potrzebne, ale w Alpach (gdzie się w tym roku wybieram), będzie do brązowej kurtki jak znalazł. W planach są jeszcze rękawiczki do kompletu.

Poprawiłam też Kilimka. Sprułam czubek, zrobiłam do końca żakard i po tej przeróbce czapka powinna się nazywać Babcia-pompon.

To by było na tyle, jeżeli chodzi o druciane sukcesy.
Zmodyfikowałam poprzednie wyliczenia Pianina:

Ale nie wyszło. Robione podwójnym dżersejem przody i przekładanym ściągaczem tył nie zlały się w zgrabną całość, W dodatku z każdym centymetrem coraz bardziej drażniły mnie nierówno poprzekładane nitki z lewej strony.

Kolejny pomysł mam taki:

A tak się chciałam pochwalić … Przy okazji, najlepszy sposób na początek podwójnego ściegu.
O mały włos, a obejrzałabym w tym tygodniu Jacka Stronga. Grali w Grodzisku Mazowieckim. Byłyśmy z Gabrysią pół godziny przed seansem, ale nie było już biletów. Tego wieczoru Grodzisk zaszokował mnie jeszcze raz – niedaleko kina jest wypożyczalnia filmów video i Gabryśka nie jest jedyną osobą, która wypożycza w niej filmy!
American Hustle

Po obejrzeniu tego filmu, wiem już że nie pójdę na:
– Wilka z Wall Street
– Zniewolonego
i na kilka innych, czekających w kolejce na wejście na ekrany, amerykańskich filmów.
American Hustle opowiada o drobnych oszustach, którzy zaszantażowani przez policję, ratują siebie wystawiając policji grube ryby. Miałka intryga zagrana stylem przerysowanej farsy. Jedyne co o tym filmie można dobrego powiedzieć to że ma kilka śmiesznych scenek. Tylko dzięki nim American Hustle nie zdetronizowało umieszczonego przeze mnie na pierwszym miejscu listy najgorszych filmów 2014 filmu Ratując pana Banksa. Ale naprawdę trudno zrozumieć za co ten film dostał 10 nominacji do Oscara.