Kryzys

Poszłam obejrzeć z bliska kryzys kapitalizmu:

Mają własne media:

Ale strona wizualna mało atrakcyjna:


Z aparatem w ręku, nie włączyłam się do akcji


Ale ci co chca się włączyć i przychodzą z namiotami, też odprawiani są z kwitkiem

 

Jest tam fajny klimat pikniku


Można załapać się na wykład:

No i ekonomia, ekonomią, ale i o coś dla ciała powalczyć jest sposobność

 

To już nie tak jak w kawale sprzed lat, gdy powracającego z Zachodu zapytano:

– I  jak tam, rzeczywiście gnije ten kapitalizm?

– Oj gnije, gnije, ale jak ta zgnilizna cudownie pachnie!

Mnie zapachniał dopiero gdy wracając wstąpiłam do St. Martin on the Fields i trafiłam na próbę orkiestry. Oj jak ładnie grali … 

W  dawnym kościele zdjęto wszystkie symbole kultu, pozostał układ szkieł w witrażu …