Kompulsywna pani domu

Wiem co będę robiła na emeryturze: ułożę sobie grafik i będę cały dzień sprzątać. Wszystko przez to, że mam ładnie, a jak mam tak ładnie,  to nie chcę tego zapuścić.

Siłą rzeczy po uporządkowaniu ogrodu powierzchnia „ładności” do obrobienia się powiększy. Stanie się to już niedługo, na razie realizowany jest pierwszy etap; odzyskiwanie przestrzeni i tworzenie ogrodowej infrastruktury.

Za bramą gałęzie klonu nie muskają po głowie nawet takich niziołków jak ja, a za domem, po przycięciu krzewów i prześwietleniu orzecha odsłonił się bardzo miły zakątek. Jak jeszcze zostanie puszczony na pergoli winobluszcz trójklapkowy i zasłoni nie największej urody komórkę, będzie jeszcze ładniej.

Z kolei na studni pojawiła się pompa i została odpowiednio poprawiona elektryka (a można było o tym pomyśleć jak trwał remont …). Teraz jeszcze muszę zdobyć dla pompy gustowniejsze ubranko.

Powoli zdobywam kolejne odznaki kompulsywej pani domu. W tym tygodniu odkryłam jak rewitalizować stare szyby. Wszystko zaczęło się od tego, że na oknie dachowym w łazience na górze pojawiła się „ptasia” plama. Nie wiem czego się ten ptak się nażarł, ale ani rozpuszczalnikami, ani myjką parową nie szło. Użyłam mojego poprzedniego odkrycia: preparatu do usuwania silikonów i poszło. Niestety z poplamioną farbą szybą w sypialni, ten myk już nie zadziałał. I wtedy przypomniałam sobie o preparacie do mycia szyb kominkowych.

Schodzi idealnie, bez szorowania, Tylko z uwagi na to, jaki to jest zajzajer, spodeczek + szczoteczka do zębów. Lepiej tym nie pryskać.

Wróciła mi ochota na drutowanie. Jeszcze tylko jeden kocyk i zaczynam szaleć.

Na razie odpaliłam Pinteresta i się zachwycam.

Znalazłam w sieci opis jak się robi sweter eterlaciem. Jak mi nie przejdzie afekt do tego wzoru, skorzystam.

Moja walka z ZUS (odcinek -n-ty)

W zeszłym tygodniu wyjęłam ze skrzynki pocztowej pismo z ZUS-u. W środku była nowa decyzja o ustaleniu kapitału początkowego, zakończona standardowym tekstem o możliwości odwołania się w przeciągu 30 dni od daty otrzymania.

Nie zrozumiałam tego wistu. Ani wysłania decyzji administracyjnej listem zwykłym, ani wydania decyzji, kiedy w sprawie toczy się postępowanie sądowe.

A skoro nie zrozumiałam, to pognałam do adwokata, I okazało się, że ZUS lekko mi pokrzyżował plany i sprawa niekoniecznie zakończy się tej jesieni. Ja się od tej decyzji odwołać muszę (prawdopodobnie zorientują się, że wysłali listem zwykłym i wyślą kolejną poleconym). Na jesieni sąd umorzy postępowanie, które się obecnie toczy w sądzie i jeżeli nie połączy obu postępowań, to sprawa – jako nowa – będzie spokojnie czekała na termin.

Na marginesie: w kolejnej decyzji ZUS znów popełnił błędy. Ale sposób naliczania kapitału początkowego nie jest tajemnicą państwową, można ich sprawdzić. Z emeryturą już tak nie jest. Można wierzyć, że to dobrze robią. A co ma zrobić ktoś taki jak ja, kto im nie wierzy?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Kompulsywna pani domu

  1. Ladnie, ladnie. Ciekawa jestem jak wyjdzie ogrod. U nas leje I z opoznieniem, ale w koncu zamowilismy beczke na wode deszczowa. Moja wena dziergania zmalala, sprulam szal I nie chce mi zaczynac of nowa.

    Polubienie

  2. Jakoś na Marie Kondo się nie nadaję 🙂 Ale podziwiam, podziwiam….Co do liczenia wysokości emerytury mi przysłali w piśmie wzory matematyczne,które mogłam sprawdzić. Faktycznie ważny jest kapitał początkowy…….

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.